Nowoczesny webdesign NIE dla każdego

Macie ochotę coś zaprojektować? Coś innego, nowoczesnego, piekielnie dobrego, jak to się kiedyś mówiło - „pojechanego”. Jest chęć, może nawet zwierzęca chuć na świetny projekt!
Kolory – coś niestandardowego, odrobinę retro. Ale nie to amerykańskie, objechane i opatrzone. Tylko porządne Polskie Retro `60-70. Coś w stylu PRLu. No to dalej, do pracy! Siadamy. Kawa, Photoshop, i …
- thebestdesigns.com – aktualne trendy i inspiracja
- daFont.com – czcionki w stylu powojennych plakatów się znajdzie, końcówki dorobi
- i może jako pomoc colorschemer.com dla wariacji kolorystycznych (chociaż pewnie się nie przyda)
Resztę już mamy w głowie – ogólny zarys i kształt projektu. Otwieramy standardowy template (.psd), tworzymy główną nawigację, „Big Fonts” i …. wpadamy na co najmniej tydzień w projekt strony głównej.
Niedojedzone kanapki, podkrążone oczy. Zarośnięci, nie umyci, śmierdzący. Po 10 dniach wracamy do życia. Żona się nie odzywa, dziecko płacze, Teściowa spogląda z nieukrywaną dezaprobatą.
Ale jest! Projekt gotowy! Piękny, genialny, dopracowany w każdym przecinku! Siedzimy i przez godzinę gapimy się w ekran – warto było! Może nawet do jakiejś web-galerii trafi. Kto wie … Albo do następnego Web Design Index. A co tam, zgłoszę. Duma Nas rozpiera, drogi Grafiku – tak Duma!
Teraz kolejny tydzień na kodowanie. Nie można takiego templata zepsuć słabym kodem (co wtedy powiedzą koledzy – developerzy z FB?). Więc kolejne siedem dni tracimy obowiązkowo na „elementy które trzeba na mus dodać do website, aby był modern, prestiż i w dechę!” :
- strona skalowana do wielkości przeglądarki (żadne tam 960px – tylko width:100%) – wiadomo .css,
- automatycznie skalowany background, najlepiej zmieniający się – supersized! powinno pomóc,
- slider też się może przydać - Flexslider (chociaż pewnie każdy coś dla siebie znajdzie),
- jeśli już mamy automatyczne skalowanie to obowiązkowo jQuery Masonry dla efektywnego rozmieszczenia bloków,
- jeśli byłoby więcej fotek do pokazania to Lazyload aby zadbać o odpowiednią kolejność wczytywania
- płynne przewijanie pomiędzy „anchorami” – jquery.Anchor lub jquery.SerialScroll jeśli ma być w poziomie
Efekt – kryształ, perełka w Portfolio. Aż się łza w oku kręci że to już. Że to koniec.
Po prawie trzech tygodniach pracy w pracy i pracy poza pracą śpieszymy pokazać projekt klientowi – Stefanowi Wiórkowi z firmy Stefan-Wiór-Polex z Pcimia Dolnego (za 900 netto z CMSem, którego nigdy nawet nie uruchomi). Odpalamy zasłużone Lenovo z ręcznie wyciętą naklejką Appla dla większego prestiżu.
Prezes Wiór-Polexu już siedzi, nic się nie odzywa – patrzy w projekt. Cisza. Zegar tyka. Z zadowoleniem patrzymy na jego twarz – myśląc sobie: „Zatkało gościa – pełen sukces”. Cisza trwa.
Po minucie lub dwóch Pan Prezes:
- „Eee, Nieee, Wie Pan co… No nie podoba mi się. Jakoś nie tak to miało być. Widziałbym to inaczej. A może coś prostszego?
prawie zawału dostajemy, ale słuchamy dalej jak producent wiór zamienia się w grafika:
- Może zamiast tej dziwnej grafiki w tle to może naszą maszynę do wiór wstawić tylko nie na całą stronę, tylko w prostokącie na środku. A nad nią logo – tylko Wiesz (już nie Pan) – dużo większe bo MY to już spora firma. Zasługujemy na duże logo. No i pod spodem że się zajmujemy wiórami…
Nic nie mówię. Załamanie nerwowe. Myślę sobie: „Wywalę za drzwi, chociaż większy w barach. Ale wywale!”. Z drugiej strony umowa podpisana, zaliczka wzięta, rodzina na utrzymaniu, rachunki … Niby firmę reprezentujemy – kulturalnie trzeba, a nie zniżać się do poziomu motłochu.
Więc co – projekt z bajki do szuflady – otwieramy standardowy, szablonowy template i w godzinkę strona gotowa. Następne spotkanie – klient zadowolony. Uśmiecha się:
- No! To to jest właśnie to co bym chciał! Teraz to ja to rozumiem! Kiedy może Pan (znowu jesteśmy na Pan) to włączyć w internecie?
Podsumowanie.
W małym, kilkuosobowym studiu graficznym, którego klientami są małe i bardzo rzadko, średnie przedsiębiorstwa, próżno szukać w portfolio nowoczesnych prac. Na projektowanie graficzne wg. aktualnych trendów sieciowych nie ma zbytu w tym sektorze rynku.
Oczywiście można coś przemycić, czasami przepchnąć estetyczny projekt. Ale w 90% zamawiający zamienia się w „grafika” i popsuje nam nawet najlepszą wizję.
Poszaleć można, ale tylko na własnej stronie
Przykre ale prawdziwe.

Jeden komentarz dla “Nowoczesny webdesign NIE dla każdego”